poniedziałek, 28 lipca 2014

' 55 Waaakacje i akwarele

No cóż że nawalam z ilością wstawianych notek to już chyba taka norma, nawet się nie będę tłumaczyć :)
Jak Wam lecą wakacje? Ja się mogę pochwalić, że anginę już zaliczyłam (taaak tylko ja potrafię być chora w wakacje taka norma). No i usiłuje nie jeść słodyczy, a z tym bywa różnie... No nie moja wina, że urodziłam się łasuchem... Ale nie o tym teraz.
Co udało mi się stworzyć do tej pory? Niewiele niestety...

W czasie wakacji, które do tej pory stanowił generalny remont mojego zacnego domku, więc się trochę nakurzyło -.- powstały dwa szybkie szkice.



Po tym szkicu zdałam sobie sprawę, że tyle nie rysowałam, że prosty szkic twarzy sprawia mi trudności, więc wzięłam się za słonia :)

Oraz dokończone wczoraj akwarele dla mojego brata do pokoju :) 



Na razie to tyle. Mam nadzieję, że jakoś się ogarnę i będę rysować częściej, bo w sumie zapomniałam już ile to sprawia frajdy ^^ Niby wakacje wakacjami, ale moja nauczycielka od polskiego nie da nam się nudzić. Dostaliśmy 10 obszernych lektur na wakacje, w sumie może lepiej później nie będzie czasu, żeby je przeczytać, a wstyd nie znać Pana Tadeusza :)
Także miłych wakacji :*

czwartek, 19 czerwca 2014

' 54 Marianek :D

No teraz to przesadziłam... 3 miesiące bez znaku życia. Niestety nic na to nie poradzę, ostatnie 3miesiące to porażka... A to dopiero 1 liceum, wole nie myśleć co będzie w drugiej -.-
Ale całe szczęście już po wszystkim, za tydzień wakacje, oceny wystawione (wyszło lepiej niż myślałam że będzie!!!), a ja mogę nadrobić zaległości. Zaraz się biorę za komentowanie waszych blogów a opóźnienie mam spore.
Nie tylko w tym tak myślę. Przez ostatni czas rysowałam tylko parabolki w zeszycie od matmy i moja ręka trochę się odzwyczaiła, ja z resztą też, od czegoś bardziej "ambitnego".
Przez ten czas nieobecności ogarnęłam tylko jedną pracę i to z polecenia kolegi (dzięki Piotrek ^^). W mojej klasie mamy zwyczaj dawania sobie prezentów na urodziny. Niestety nikt nie miał pomysłu na prezent dla jednego kolegi. Wyżej wspomniany Piotrek postanowił więc wykorzystać mą osobę i rozkazać mi narysowanie portretu. Cóż szczyt techniki to to nie jest, dodatkowo nigdy nic takiego nie rysowałam, ale może nie jest najgorzej. Ważne że Marian nie narzekał ^^
Także Panie i Panowie bez przedłużenia przedstawiam mojego kolegę z ławki (historia, edb, religia, matma i chyba tyle) MARIAN xD

  

Wiem że idealny nie jest, ale postaram się ogarnąć w wakacje z rysunkiem (fizyką, matmą, angielskim i lekturami też niestety) :)
Biorę się za wasze blogi i dziękuję, że mimo że nie dodawałam codziennie ktoś na mojego bloga zajrzał, nawet nie wiecie jak dużo uśmiechu na mojej twarzy powodujecie ^^ :* 

niedziela, 30 marca 2014

' 53 Kostek i Kretek ^^

Liceum mnie przytłacza. Dziś taka piękna pogoda a ja siedzę nad angielskim. Innego wyboru nie mam, a wczoraj nie mogłam bo odrabiałam całą resztę...
Właśnie z tego powodu moja "twórczość" jeżeli można to tak nazwać, nie żyje...
W sumie mam tylko dwie nowe prace i to w sumie nic konkretnego...
Ale spójrzmy na to inaczej: "Słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, WIOSNA IDZIE!!!"

To na początek przedstawie wam Kostka, rysowanego dla Marysi na angielski ^^ Kostek jest trochę nieproporcjonalny i ma za dużą miednicę, przez co chyba jest Kostką :) Rysowany na brystolu, na podłodze w internacie do 2 w nocy, taka tam internatowa rzeczywistość, także proszę o wyrozumiałość :)







Tak trochę bałagan, ale i tak było czysto ^^
Kolejną pracą jest także praca dla Marysi, tylko tym razem jako prezent urodzinowy :) Jako że Marysia ma małe, ciemne oczka, wygląda jak Krecik, więc dostała Krecika oraz przyjęcie-niespodziankę! Nigdy więcej nie mam zamiaru zatrzymywać kogoś przez wejściem na własną imprezę... NIGDY :D


Jeszcze mokry Kretek z urodzinowym bukietem kwiatów :D
Niestety dzisiaj to tyle, lecę tworzyć ulotkę na angielski ;_; 
Miłego dnia :* 



niedziela, 16 marca 2014

' 52 Akwarelki

Ostatnio trochę się lenie, jak zawsze, ale udało mi się stworzyć dwie nowe akwarele. Nie bardzo jestem z nich zadowolona, ponieważ dawno nie malowałam i znów nie bardzo ogarniam o co chodzi oraz malowałam na nowym papierze (mama się uparła, że chce obrazki do salonu, to kupiłam papier, ale potem stwierdziła, że to po remoncie, więc poczekam sobie do zimy, a przy okazji testuję nowy papier).

Swego czasu obiecałam mojej kochanej Kini :* smoka, ponieważ miałam fazę na smoki, ciągle je rysowałam, to Kini zachciało się smoka, a ja o smoku zapomniałam... No i przypomniałam sobie po paru miesiącach i tak oto powstał pierwszy obrazek na nowym papierze - smoczek dla Kini, który wyszedł inaczej niż miał wyjść :)


Wybaczcie za beznadziejnej jakości zdjęcia, ale robione są na szybko i nie mam czasu ich przyciąć, bo jutro rano zapierdzielam do internatu i chcę się wyspać :) cóż smok jak smok, zbyt bajkowy i niezbyt mi się podoba, ale jak na pierwszy raz mogło być gorzej :D

I drzewko dla mamy tym razem do sypialni, którego tło miało wyjść jaśniejsze, ale było mało wyraziste i wyszło zbyt ciemne, ale jakoś żyje :D praca jeszcze przyklejona izolatką do biurka oraz w tle zachlapane biurko (efekt liści) ^^

  
Nad wszystkim muszę popracować, ale nad akwarelą to już koniecznie ;_; 
Macie jakieś ciekawe techniki co do akwareli? Czekam na każdą radę i wypróbuję wszystko ^^

A teraz uciekam spać, ale najpierw niech mi się filmiki zgrają -.-
Branoc :***

niedziela, 23 lutego 2014

' 51 Alexander Rybak

Jak zawsze piszę notkę, w najmniej odpowiednim momencie. Jest po 22, a ja mam jeszcze hiszpański do nauki i list z angielskiego do napisania, a specjalnie nie jechałam dziś do internatu... Tak to jest jak się liczy na inteligencję kolegów z klasy, którzy nie przeliczają zysków i strat w biznes planie i weź wszystko poprawiaj...
Już nie gadam. Ostatnio jaram się po raz kolejny Alexandrem Rybakiem, wygrał Eurowizję w 2009r. z tą piosenką:


Tak mnie wzięło, że wczoraj zamiast się uczyć go sobie narysowałam. Jest sporo błędów, ale mój ostatni portret powstał wieki temu, więc jestem z niego strasznie zadowolona, jak na dziś dzień. Trochę zgubiłam podobiznę i proporcje pozostawiają wiele do życzenia, ale wyszedł lepiej niż przewidywałam. Muszę się wziąć za portrety, są czasochłonne, ale chyba je bardzo lubię :) nie przedłużam, bo się śpieszę oto on:


Jeszcze włosy muszę poprawić na ciemniej ale nie mam kiedy. Spadam się uczyć. Kocham Was :* Branoc <3

poniedziałek, 27 stycznia 2014

' 50 Flaming

Yeah! Mamy 50-siąty post! ^^

Także moi drodzy, mam ferie, jako pierwsza tura. Szczerze wcale mnie to nie cieszy, bo Wy zapewne będziecie siedzieć na tyłku, a ja do kwietnia tydzień w tydzień bez przerwy do szkoły. Ratujcie...

W każdym razie siedziałam sobie ostatnio (2 dni temu) i po raz kolejny słuchając tego pięknego utworu

przy okazji świetny koncert <3

i na prawdę nie mam pojęcia czemu zachciało mi się narysować... Flaminga o.O czarny z różem raczej spokrewniony nie jest. W każdym razie wenie się nie odmawia ^^ Także zabrałam się za mojego flaminga. Swoją drogą wspaniałe zwierzęta, jakby nie patrzeć te ptaki są piękne i to nie tylko ze względu na kolor, po którym każdy przeciętny człowiek je rozpoznaje. W każdym razie wracając do rysunku chciałam go zrobić jakąś oryginalną techniką, ponieważ on sam jest oryginalny :) Stanęło na mazakach i... KROPKOWANIU. 
Uwierzcie mi na słowo, to wyczerpuje psychicznie o.O ja jestem cierpliwym człowiekiem, ale 5-6h spędzonych na stawianiu kolorowych kropek rozwala mózg... Co nie zmienia faktu, że z 'dzieła' jestem zadowolona. Mam ochotę jeszcze trochę go dopracować, ale to może innym razem, bo jak na razie nie mogę już patrzeć na mazaki. 
Mała dygresja: dziękuję mojemu 4-letniemu bratu za użyczenie mazaków, ponieważ swoich nadal nie kupiłam ^^ 
Także chyba tyle. Może bym rysunek wstawiła? 

Nadal żyję w 2013 ^^ pomyliłam daty :D 

Zaznaczam, że jest to format A3 o.O nigdy więcej... Ale efekt mi się podoba, nie licząc mankamentów związanych z proporcjami oraz kolorem, który jest cóż... Mało różowy (jeden różowy mazak) ^^.

To ja lecę miłych ferii życzę, postaram się niedługo wpaść :) tymczasem udam się nadrobić oglądanie Waszych prac :*
Ciumki jak mawia moja koleżanka :*

czwartek, 2 stycznia 2014

' 49 Nowy Rok?

Taaa moja częstotliwość dodawania notek zniewala, 1 notka w miesiącu... Wiem, że kiepsko, ale co poradzę. Może w Nowym Roku się ogarnę ^^
Właśnie Szczęśliwego Nowego Roku, spóźnione, ale jest! Nie lubię składać życzeń, więc po prostu spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze, a najważniejsze dużo motywacji i chęci do pracy nad samym sobą i nad rysunkiem, bo mniemam że większość osób, które tu zagląda, samemu coś tworzy ^^

To może tradycyjnie przejdę do rysunków ^^
To rysunek kredkami o dziwo, przedstawiający jedną z Księżniczek Disney'a, i moją ukochaną, pierwszą lalkę Barbie: Roszpunkę : )

Oczywiście zdjęcie zeżarło kolory -.-

Kolejny jest efekt nudy w internacie, czyli drzewko, do którego użyłam długopisu i markera.


A dalej mamy już efekt nudy w domu, przy zapaleniu gardła, więc na nic porządnego stać mnie nie było, a proporcje... No cóż...



Może nie ma aż takiej tragedii? :D Pasowało by pobawić się grafiką na blogu, może zaraz coś wykombinuję? :D 
Pozdrawiam :*